Wielkie dzięki za odlotowy zlot

„Po prostu petarda” – co chwilę słyszeliśmy od uczestników II Zlotu SurRonów. Zlot przeszedł już do historii. Przeszedł? Wjechał! Na pełnej mocy ponad pięćdziesięciu (!) SurRonów!  A bezgłośnie. Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom za udział. Dziękujemy za przyjęcie zaproszenia, za zaangażowanie w doskonaleniu techniki jazdy, budowanie cudownej atmosfery oraz (tu musimy zapomnieć o skromności) gratulacje, jakie otrzymaliśmy za organizację Zlotu. Nasze spotkanie we wspaniałym gronie ponad pięćdziesięciu miłośniczek i miłośników bezemisyjnej i bezgłośnej jazdy pod Twierdzą Modlin potwierdziło, że SurRonowa społeczność jest wyjątkowa. Dziękujemy także za wsparcie darowiznami Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą.

Spotkania z SurRonowcami zawsze są miłe, a dla określenia przyjemności ze spotkań zlotowych brakuje skali. W tym roku było nas dwa razy więcej niż podczas premierowej edycji przed rokiem. To dowód, że takie imprezy są potrzebne. Więcej dowodów na każdym etapie Zlotu dostarczali uczestnicy. Miały one postać szerokich uśmiechów, jakie widzieliśmy „naocznie” oraz głośnych ekspresyjnych wykrzyknień i opinii, jakie usłyszeliśmy „nausznie”. Tu musimy odnotować, że zwrot „ale odlot” rozbrzmiewał nie tylko po pokonaniu „hopek”. Mieliśmy przecież aż osiemdziesiąt kilometrów zróżnicowanych tras, wiodących po umocnieniach fortecznych, duktami leśnymi, single trackami między chaszczami i łachami piachu. A na nich strome podjazdy i wymagające zjazdy. Po prostu „petrada”, jak uczestnicy najczęściej mówili o zlocie. Dla nas ich reakcje i opinie to dopiero „petarda”. Nie rozwodzimy się nad opiniami, bo kto był – wie jak było, a kto nie był… niech myśli o udziale w zlocie przyszłorocznym.

Dobra robota

Do naszych podziękowań przyłączają się także instruktorzy ze szkoły jazdy Proenduro. Wszyscy oni uznali, że Zlotowicze nie tylko byli wzorowymi słuchaczami, ale także dżentelmenami tras. W poszczególnych grupach poziomy zaangażowania były różne, ale zawsze ci bardziej zaprawieni w bojach z terenem z życzliwością podchodzili do zaprawionych mniej. Określenie „dżentelmenami” musimy rozciągnąć także na panie, bo niejednokrotnie to one ratowały z opresji Panów.

 

Kultura na trasach przełożyła się też na bezpieczeństwo. Nikt nie przyłożył. Ani na stromych podjazdach, ani na „hopkach”. To powody do wdzięczności od naszego instruktora ratownictwa. Ratownik Krzysiek dziękuje także za odpowiedzialność i uwagę, z jaką wszyscy podeszli do jego, zdecydowanie najmniej rozrywkowej części zlotu – instruktażu z pierwszej pomocy.

Monika Gronkiewicz z Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą poinformowała nas, że na konto Fundacji wpłynęło od uczestników zlotu 3850 złotych. Wielki szacun i takież dzięki.

Piękne obrazy

Długo będziemy pamiętać wspaniałą panoramę pięknego kawałka Mazowsza widzianą z Wieży Czerwonej Twierdzy Modlin. Oczywiście nie chodzi tylko o fortyfikacje, ale także (a może przede wszystkim) o ujście Bugo-Narwi do Wisły i renesansowy spichlerz dumnie rozpostarty na tzw. Szwedzkiej Wyspie, choć niestety wciąż nadgryzany zębem czasu. Patrząc na niego z wieży, przypomnieliśmy sobie, że w „Panu Tadeuszu” spółki Mickiewicz-Wajda grał zamek Horeszków. 

Żałujemy, że nie utrwaliliśmy na fotograficznej karcie pamięci cudownych widoków zwierzyny płowej, która na widok SurRonów nie okazywała się płocha. Z informacji zebranych od uczestników wynika, że na trasach przyglądały nam się sarny i daniele, a nawet łosie. 

Doceniony sprzęt

Obserwacje z tras wokół Twierdzy Modlin wzbogacone opiniami uczestników zlotu potwierdziły to, co zawsze mocno akcentujemy: Elektryczny cross jest wymarzonym pojazdem do emocjonujących historycznych i przyrodniczych eksploracji w terenie, w który inne pojazdy nie wjadą albo jest on zbyt rozległy i trudny dla rowerów.

Crossowi nowicjusze potwierdzili jednocześnie, że technikę jazdy elektrycznym crossem opanowuje się bardzo szybko, w związku z czym równie szybko można czerpać pełną przyjemność z przejażdżek. Niektórzy nie kryli zdziwienia, że dawali radę zrobić cyrkiel na jednym kole. – Zdolności i crossowe wyczucie to jedno, ale robotę robi konstrukcja SurRonów – mówił Mariusz Łowicki, szef szkoły jazdy Proenduro i przyznaje, że instruktorzy na początku sami byli mile zaskoczeni możliwościami choćby modelu Light Bee, bo przecież na co dzień jeżdżą mocnymi spalinówkami. – Niska masa w połączeniu z niezłą mocą przekłada się na dynamikę manewrów i w związku z tym na zdrową dawkę adrenaliny – oceniał szef Proenduro.

Jedynie słuszne wnioski

Z przyjemnością podchwytujemy okrzyk „SurRon rules” i przyjmujemy zobowiązanie do zorganizowania kolejnego Zlotu, przynajmniej tak udanego. Liczymy na ponowny udział, bo tylko SurRonowcy mogą zagwarantować taką wspaniałą pogodę – i ducha, o którą zawsze łatwiej i atmosferyczną, o którą w ostatnim czasie wyjątkowo trudno. 

Było tak fajnie, że już przystąpiliśmy do planowania Zlotu Numer III.  Nie damy rady czekać z nim do jesieni 2023. Przecież to cały rok! Dobra, zdradzamy: Przymierzamy się do kolejnego zlotu już wiosną, aby spektakularnie rozpocząć nowy sezon! 

Jeszcze raz dziękujemy i zapraszamy do utrwalenia miłych wspomnień z wykorzystaniem bogatej galerii zdjęć i filmów. A jeśli chcesz dorzucić do galerii swoje foty lub video – serdecznie zapraszamy! Wyślij je na kontakt@evpoland.pl. 

 

Nowy, lepszy, bardziej motocyklowy – SurRon Light Bee – model 2022.

Różnice między modelami SurRon Light Bee 2021 i SurRon Light Bee 2022.

Co zmieniło się w elektrycznym crossie SurRon w 2022 roku?

SurRon to marka jednośladów elektrycznych – motocykli i motorowerów pochodzących z Azji, które z powodzeniem udało nam się wprowadzić na polski rynek. Sukces tych elektrycznych pojazdów nad Wisłą stał się niezaprzeczalnym faktem, gdy nowego, szczęśliwego nabywcę znalazł tysięczny egzemplarz elektrycznego SurRona!

Wiadomo, że motocykle i motorowery elektryczne są alternatywą dla pojazdów spalinowych, która to alternatywa z roku na rok się umacnia. Nie każdy jednak wie, że elektryczny jednoślad daje całe dodatkowe spekturm możliwości jego wykorzystania, jakiego nigdy już nie będzie dane doświadczyć nam ze strony pojazdów spalinowych. Elektryczny motorower SurRon Light Bee L1e X z homologacją drogową (https://evpoland.pl/modele/surron-light-bee-l1e/) to idealne połączenie roweru z motocyklem elektrycznym. Jego niemal filigranowy wygląd, zeroemisyjność i niezwykle cichy napęd pozwalają wjechać nim tam, gdzie na piechotę jest za daleko, rowerem za stromo, a motocyklem niezgodnie z prawem… Wiedzą to zadowoleni użytkownicy tego i innych modeli, którzy prześcigają się w eksploracji praktycznie niedostępnych do tej pory terenów.Jednak aby produkt, jakim jest motorower czy motocykl elektryczny, był coraz atrakcyjniejszy dla klienta i aby mógł konkurować na każdym polu z tradycyjnie napędzanymi jednośladami, musi ewoluować. Tak też się dzieje w przypadku oferowanych przez nas pojazdów SurRon, a dokładniej modelu Light Bee L1E oraz X (https://evpoland.pl/modele/surron-light-bee-x/) na rok 2022. Przeszedł on znaczne zmiany w kierunku bardziej motocyklowym, coraz bardziej odchodząc od rowerowego looku.

 

Co zmieniło się w tych elektrycznych pojazdach na rok 2022?

 

Amortyzacja

 

 

Dotąd SurRon Light Bee był skrzyżowaniem roweru z motocyklem, istną hybrydą. Model 2022 idzie zdecydowanie bliżej w stronę motocykli, powoli upodabniając się do cięższych maszyn – także zawieszeniem. Filigranowe, delikatne zawieszenie DNM i RST modelu 2021 odchodzi w zapomnienie. SurRon nawiązał współpracę z firmą KKE, której produkt jest bardziej dostosowany do większej masy pojazdu, golenie amortyzatorów mają większą średnicę, a zatem i sztywność.

 

Większa bateria

 

Choć to nadal ten sam model akumulatora firmy Panasonic, co do pracy którego nie było nigdy żadnych zastrzeżeń, to jednak wiadomo – im większa pojemność, tym większy zasięg, a to zawsze jest mile widziane!

 

Dlatego też pojemność baterii elektrycznego crossa SurRona Light Bee L1E oraz X została zwiększona o 2 Ah do 34 Ah, co w pozytywnym stopniu przekłada się na zasięg pojazdu.

 

Mocniejsze hamulce

 

 

Zaciski hamulcowe nowego rocznika także zostały przekonstruowane – odchodząc od rowerowej schedy, a kierując się w stronę motocyklową. Większe, potężniejsze zaciski czterotłoczkowe – po jednym na każdą tarczę hamulcową koła – sprawiają, że siła hamowania SurRon Light Bee jest odczuwalnie mocniejsza. Hamulce też mają wyczuwalnie lepszą modulację, a większa powierzchnia zacisków pozwala na sprawniejsze odprowadzenie ciepła, co pozytywnie wpływa na skuteczność całego układu.

 

Cena

 

Aby, w obliczu kryzysu i wszechpanującej drożyzny, zachować dla klienta jak najlepszą cenę za swój ulepszony produkt, SurRon – producent tych elektrycznych jednośladów – musiał podjąć pewne kroki. Aby zrobić to najłagodniej – maksymalnie ulepszyć produkt, nie windując przy tym wysoko ceny – podjęto decyzję o zmniejszeniu ogromnego dotychczas wachlarza kolorystycznego pojazdów. Teraz, zamiast dostępnych w 2021 roku aż siedmiu malowań, dostępne są trzy – czarny, niebieski oraz srebrny. W zamian dodano na nich nową, agresywną, sportową okleinę. Mniejsza różnorodność pojazdów to ich łatwiejsza, a co za tym idzie tańsza produkcja i logistyka, która w żadnym stopniu nie wpływa na zmniejszenie jakości finalnego produktu. Dzięki takiemu podejściu nowy model kosztuje jedynie 2000 więcej od rocznika 2021, czyli dokładnie 25 900 zł dla Light Bee L1E X oraz 24 900 zł dla Light Bee X.

 

Może być taniej!

 

Dla każdego, kto chciałby wydać mniej na swój wymarzony pojazd elektryczny opracowaliśmy i uruchomiliśmy specjalny program finansowania zakupu motocykli, motorowerów i skuterów elektrycznych, w ramach którego w prosty sposób można skorzystać z rządowej dopłaty w wysokości do 4 000 zł. Więcej szczegółów na ten temat znajdziecie w osobnym artykule – https://evpoland.pl/2022/04/11/skorzystaj-z-doplaty-do-zakupu-motocykli-motorowerow-i-skuterow-elektrycznych-az-4-000-zl-oszczednosci/

Dla osób prywatnych mamy również ofertę atrakcyjnych rat, dzięki którym SurRon’a można mieć już od 516.97 zł brutto miesięcznie. Więcej informacji : https://evpoland.pl/2022/08/31/nowa-oferta-electric-vehicles-poland-u-nas-kupisz-motorower-elektryczny-lub-motocykl-elektryczny-w-niskich-ratach-on-line/

 

Pszczoła wagi średniej…

 

Model SurRon Light Bee jest dla ciebie za mały? Może za słaby? A może mimo wszystko za mało motocyklowy? Musisz wiedzieć, że w naszej ofercie znajduje się prawdziwa petarda, motocykl elektryczny Storm Bee (https://evpoland.pl/modele/surron-storm-bee/), który powala mocą, jakością elementów go tworzących, ale przede wszystkim dzielnością terenową na poziomie topowych crossówek. A to jeszcze nie wszystko! Bo dla niezdecydowanych na przełomie roku, szykujemy nowość – model, który swoimi właściwościami plasuje się dokładnie między SurRon Light a Storm Bee. Jeszcze nie ujawniamy żadnych oficjalnych informacji, ale w kuluarach aż huczy od plotek. Jaki będzie nowy model? Niebawem pokażemy go w pełnej okazałości!

 

Przyszły sezon zapowiada się naprawdę ciekawie!

Poprosiliśmy o przetestowanie elektrycznego Tromoxa Ukko S znanego dziennikarza motocyklowego, Szymona Dziawera. Szymon w swoim życiu jeździł wszystkim i wszędzie 🙂 Co zatem powiedział o Tromoxie UKKO S? Przeczytajcie!

Okiem Szymona

Nie nazwałbym siebie ani elektrofilem, ani elektrofobem. Lubię motoryzację i trochę śmieszy mnie dorabianie zbędnej ideologii do motoryzacji. Według mnie pojazd jest albo fajny, albo nie. Aktualnie nie za bardzo też interesują mnie wątki eko, a może nawet eko2, czyli eko-logia i eko-nomia. Skupiam się bardziej na tym, czy dany pojazd mi się podoba.

Jeździłem już wieloma pojazdami elektrycznymi i muszę przyznać, że nie wszystkie przypadły mi do gustu. Czasem brakowało mi w nich pazura, w innych odczuwałem zdecydowane problemy z masą pojazdu, mimo gwarantowanych niezłych osiągów. Tromox Ukko to motocykl elektryczny, który dobieram zdecydowanie pozytywnie. Podoba mi się jego nowoczesny design, wykończenie i użyte materiały, których nie powstydziliby się nawet renomowani producenci jednośladów. Elektronika, jakość wyświetlacza też zaskakuje jak najbardziej pozytywnie. Można by powiedzieć, że Ukko jest fajnym gadżetem. Ale unikałbym tego określenia, bo według mnie byłoby to dla niego krzywdzące. Bo choć można go uznać właśnie za „gadżet”, to nie może umknąć nam fakt, że Ukko jest bardzo przyzwoitym pojazdem.

Przede wszystkim mimo dość kompaktowych rozmiarów, nawet przy moim wzroście (186 cm), czułem się na nim komfortowo. Dynamika pojazdu, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z pojazdem klasy 125 ccm, czyli takim, jaki można prowadzić na prawie jazdy kategorii A1 lub B (czyli samochodowym z trzyletnim stażem), jest zadowalająca. Nawet prędkość maksymalna wydaje się być w pełni wystarczająca, jeśli będziemy użytkować go głównie w ruchu miejskim. A to tu właśnie jest jego miejsca. Poręczny, wszędobylski i pasujący jak ulał do nowoczesnego miasta. Ukko dysponuje kilkoma trybami pracy, ale od razu odpuściłem sobie jeżdżenia na „słabszych”. Traktując gaz „zerojedynkowo” bez trudu udało się nim przejeżdżać nawet 80 km na jednym ładowaniu. To oznacza, że na najszybszym, sportowym trybie Ukko dysponuje zasięgiem, jaki bez problemu wystarczy nawet na dwudniowe dojazdy do pracy, po co więc wydawać pieniądze na paliwo?

Szymon Dziawer

Dziennikarz motoryzacyjny

Nie wymaga tankowania paliwa, porusza się cicho jak puma i zwraca uwagę przechodniów oryginalną formą. Na światłach prawdopodobnie będą cię pytać, jaki ma zasięg, jak długo się go ładuje i ile kosztuje. Cóż to za kosmiczna maszyna? 

Przed wami Ukko. Tromox Ukko.

Tromox Ukko to elektryczny odpowiednik motocykla o pojemności 125, co sprawia, że możesz nim legalnie jeździć, jeśli tylko posiadasz prawo jazdy kategorii B od co najmniej 3 lat. Jak większość podobnych konstrukcji, również i on został wyprodukowany w Chinach. Jak przyjrzycie mu się z bliska, to zobaczycie, że wykonany jest bardzo starannie. Nic nie odstaje, nic nie trzeszczy, wszystko jest nieźle spasowane. No i te wysmakowane detale… jednoramienny, aluminiowy wahacz, atrakcyjne aluminiowe felgi, nowoczesny wyświetlacz ciekłokrystaliczny TFT o wysokiej rozdzielczości, pełne oświetlenie LED, cichutki i czysty napęd paskiem, malowanie i grafika, a nawet sama bateria (72 V, 55 Ah), której przecież na co dzień nie widać, jest ładnie wykonana. W końcu wszystko ma znaczenie.

Szybki jak błyskawica

Producent obiecuje, że w pełni naładowany akumulator pozwoli przejechać nawet spektakularne 150 kilometrów. Być może jest to prawdopodobne, jeśli bardzo oszczędnie używamy rączki gazu i nie przekraczamy wręcz „rowerowych” prędkości. Tromox jednak zachęca do zupełnie innej jazdy. Uznajmy więc, że z trzech trybów jazdy (Economy, Drive i Sport) używamy wyłącznie tego ostatniego, który wywołuje najszerszy uśmiech na twarzy. Wówczas świeżo naładowany w gniazdku 230V Ukko rozpędza się do nawet ponad 100 km/h! Mało? Wierzcie mi, że na tym bajeranckim maluchu wrażenia są takie, jakbyście jechali ze 130. Niewielki rozmiar, raczej skuterowe, 13-calowe koła i brak tradycyjnego dźwięku silnika mają na to ogromny wpływ. Musicie wiedzieć, że wrażenia z jazdy spalinową 125-tką i jej elektrycznym odpowiednikiem są zupełnie nieporównywalne. Elektryk rozpędza się znacznie bardziej gładko i liniowo, a towarzyszy temu najczęściej raczej przyjemny dźwięk kojarzący się trochę ze statkiem kosmicznym, ewentualnie nowoczesnym odkurzaczem. Tu maksymalny moment obrotowy (180 Nm) dostępny jest od razu i jeśli nigdy nie mieliście do czynienia z jednośladem elektrycznym, trzeba się do tego przyzwyczaić. Moja rada: zacznijcie od trybu pierwszego, a jak poczujecie się pewniej, przejdźcie do kolejnych. 

 

Jak uruchomić silnik w elektryku

Dużą zaletą motocykla elektrycznego jest, wbrew pozorom, prostota obsługi. Wraz z Tromoxem otrzymujecie do niego pilot zdalnego sterowania oraz taką jakby pastylkę, która działa na dotyk – wystarczy przyłożyć ją do obudowy akumulatora i… usłyszycie radosny dźwięk świadczący o gotowości do jazdy. Możecie również zainstalować aplikację Tromoxa, dodać w niej pojazd i będziecie mogli nie tylko sprzęt aktywować zdalnie, ale i bawić się w detektywa, śledząc jego trasę przejazdu w przypadku, gdybyście go komuś, wbrew swojej woli, pożyczyli. Dobrze, sprzęt został włączony, teraz już widzicie na wyświetlaczu przed sobą szereg informacji, a do najważniejszych należą chyba przewidywany zasięg oraz stan naładowania akumulatora, który najlepiej, gdy będzie demonstrował dumne 100%. Ale co dalej? Kręcisz rączką gazu i nic się nie dzieje. Teraz jeszcze musisz wcisnąć przycisk na prawej manetce, a gdy na wyświetlaczu pojawi się zielony napis „Ready”, możesz ruszać. Tromox ma zabezpieczenie polegające na tym, że gdy któraś z klamek hamulca jest nawet lekko wciśnięta, „gaz” nie działa. Trzeba uważać i nie bawić się w „przegazówki”, bo gdy gaz nie będzie w pełni zamknięty, a wy puścicie klamkę hamulca, Tromox może niespodziewanie ostrzej ruszyć. Jeśli jesteście gadżeciarzami (a kto nie jest!), być może ucieszy was możliwość podłączenia smartfonu przez bluetooth do skutera i wówczas część prywatnych informacji powinna pojawiać się na wyświetlaczu Tromoxa. Możecie też traktować go jak wielki powerbank – pod lewą manetką znajduje się gniazdo USB. 

 

Jak UKKO jeździ?

Tromox Ukko S przyspiesza bez wahania. W ruchu miejskim, dzięki jego kompaktowym rozmiarom, niemal zawsze będziesz pierwszy na światłach. A potem po prostu odkręcasz gaz i ruszasz, zostawiając wszystkich za sobą. Nie musisz wbijać biegu, nie musisz wciskać sprzęgła, w końcu dysponujesz jedynie gazem i hamulcem. Prędkość generowana przez Tromoxa daje ci spory zakres bezpieczeństwa i na pewno nie będziesz na to narzekał. Podobnie jak na naprawdę świetne hamulce, które działają miękko, są przyjemnie dozowalne i bardzo skuteczne. Zastanawiałem się nawet, czy Ukko lepiej przyspiesza czy też może lepiej hamuje? Wydaje mi się, że obie te rzeczy wykonuje równie dobrze. Tu trzeba koniecznie wspomnieć o tym, jak ten maluch chętnie składa się w zakręty i jaką pewność i przyczepność oferują zamontowane w nim chińskie opony. To wszystko nie działałoby razem tak sprawnie, gdyby nie sensownie zestrojone zawieszenie upside-down z przodu oraz dość gruba, centralna sprężyna z tyłu. Pod ważącym 96 kg, mającym 188 cm wzrostu gościem Tromox bez żadnej ingerencji w ustawienia (napięcie wstępne sprężyny) prowadził się bardzo pewnie. Również wtedy, gdy rozgrzany asfalt zmienił się w wąskie, szutrowe ścieżki. Nie, absolutnie nie jest to pojazd crossowy – jednak radzi sobie również na gorszej, nierównej nawierzchni. Z pewnością za tak przewidywalne zachowanie Tromoxa odpowiadają również centralnie zamontowany silnik oraz odpowiednia waga motocykla (110 kg). Aż się prosi, żeby zabrać go na tor i porządnie sprawdzić, jak będzie się zachowywał w głębszych, kontrolowanych złożeniach. Jestem przekonany, że wstydu nie przyniesie. 

 

Jazda na prąd naprawdę jest tania

Jeśli przyzwyczailiście się do swobodnego tankowania paliwa na stacjach (mimo wysokich cen!), mając elektryka, musicie nieco zmienić przyzwyczajenia. Najlepiej porównać to do ładowania smartfona, które mamy chyba dzisiaj wszyscy. Nie zastanawiamy się specjalnie nad koniecznością ładowania – po prostu podłączamy go do prądu w mieszkaniu, domu, czy pracy. Podobnie tutaj. Najlepiej zadbać o naładowanie akumulatora do pełna odpowiednio wcześniej, a nie jechać, mając na przykład 15% stanu naładowania i nerwowo szukać najbliższego, dostępnego gniazdka. Gdy nauczycie się takiego planowania, będziecie tylko czerpać przyjemność z jazdy, a nie przejmować się stanem naładowania baterii. Okazuje się, że ładowanie elektryka jest też relatywnie tanie – z różnych badań wynika, że 100 km można przejechać za, mniej więcej, 3 złote. Nieźle, prawda?

Akumulator można wyjąć,  zabrać do mieszkania i tam ładować ze zwykłego gniazdka. Możesz też ładować Tromoxa na zewnętrz, jeśli masz dostęp do prądu w swoim garażu czy miejscu pracy.

Wypada jeszcze wspomnieć o realnym zasięgu. Zakładając, że temperatura powietrza wynosi ok. 25 stopni, a wy lubicie jeździć zerojedynkowo, co – nie ma sensu tego ukrywać – jest największą frajdą. Wówczas można uznać, że maksymalny zasięg  wyniesie  ok. 70 kilometrów. Jeśli jednak będziesz posługiwał/a się manetką gazu łagodniej, zasięg proporcjonalnie wzrośnie, osiągając nawet 130km! 

 

Dla kogo jest Tromox?

Z pewnością przede wszystkim dla mieszkańców zakorkowanych miast, którzy szukają modnej, ekologicznej i dużo tańszej w zakupie i utrzymaniu alternatywy. Zapłacicie jakąś minimalną stawkę OC, nie musicie wymieniać w drogim serwisie oleju, filtrów, świec zapłonowych, regulować zaworów, czy inwestować w drogie i wymagające regularnego mycia i smarowania napędy. A jeśli mieszkacie w domu z instalacją fotowoltaiczną, to koszty ładowania akumulatora (który zachowuje pełną sprawność przez 1000 cykli) będą wręcz mikroskopijne. Jeśli nie macie odpowiednich uprawnień (B, A1), ale jesteście pełnoletni, może zainteresuje was mniejszy brat Tromoxa Ukko, czyli Tromox Mino, którego zarejestrujecie jako motorower (prędkość maksymalna 45 km/h) i który bezpiecznie wprowadzi was w świat nowoczesnych elektryków.

Tromox Ukko S kosztuje obecnie 27 950 złotych, ale warto pamiętać, że istnieje rządowa dotacja dla firm w wysokości  4 000 złotych, z której można łatwo skorzystać  leasingując pojazd w PKO Leasing. Więcej szczegółów o Leasingu z dopłatą na zakup motocykla elektrycznego znajdziesz TUTAJ>>>

Jeśli nie masz firmy i nie chcesz angażować własnego kapitału na zakup motocykla elektrycznego możesz skorzystać z naszego specjalnego programu kredytowego. Niskie raty miesięczne pozwolą cieszyć się jazdą elektrykiem, przy minimalnym obciążeniu budżetu domowego. 

 

Tromox UKKO S jest oceniany bardzo wysoko przez testujących, którzy doceniają design, jakość wykonania, osiągi i łatwość prowadzenia. Jazda nim sprawia po prostu dziecięcą radość, a przy okazji czas dojazdu do pracy skróci się o połowę.

 

Zapraszamy na jazdy testowe 

 

1. Administratorem Państwa danych osobowych jest EVP Sp. z o.o. Sp.k. z siedzibą w Krakowie przy al. Powstańców Śląskich 22, 30-570 Kraków (dalej zwana Administratorem).
2. Inspektorem Ochrony Danych jest Krzysztof Bielawski, z którym kontakt możliwy jest pod nr tel. +48 33 4861 986 oraz adresem e-mail: iod@holding1.pl.
3. Państwa dane (imię i nazwisko, numer telefonu, adres e-mail) będą wykorzystywane w celu realizacji Państwa zapytania oraz są niezbędne do przedstawienia oferty na podstawie (RODO art. 6 ust.1 lit.b). Dane osobowe będą przetwarzane przez 6 miesiące od ostatniej oferty przedstawionej przez Administratora.
4. Przysługuje Państwu prawo dostępu do treści danych oraz ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo sprzeciwu, zażądania zaprzestania przetwarzania i przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego tj. Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Z powyższych praw można skorzystać zgłaszając się do Inspektora Danych Osobowych (dane powyżej).
5. W przypadku zainteresowania ofertą wynajmu pojazdów elektrycznych Państwa dane mogą być udostępnione spółką świadczącym usługi leasingu lub wynajmu.
6. Państwa dane mogą być powierzone podmiotom, którym Administrator zleca wykonanie usług wsparcia IT, marketingu, pośrednictwa w sprzedaży w imieniu i na swoją rzecz.

Jak właściwie dbać o baterię w skuterach i motocyklach elektrycznych?

Jak sprawić żeby bateria elektryczna w Twoim motorowerze lub motocyklu elektrycznym zachowała swoją żywotność?

Jaki będzie zasięg mojego Horwina zimą?

Praktyczny poradnik dla użytkowników motorowerów i elektrycznych i motocykli elektrycznych Horwin. 

Zalecenia dotyczące przechowywania i dbania o baterie elektryczne w trakcie zimy od Horwin:

  1. Regularnie ładuj baterię elektryczną w swoim pojeździe.
    Nadchodzi zima, temperatura będzie coraz niższa. Jeśli Twój elektryczny motorower lub motocykl Horwin nie będzie używany, należy co miesiąc ładować akumulator, aby uniknąć strat spowodowanych nadmiernym rozładowaniem.
  2. Zmiana temperatury i jej wpływ na Twoją baterię.
    Gdy temperatura na zewnątrz spadnie poniżej -3 stopni Celsjusza, bateria litowa przejdzie w stan ochrony przed niską temperaturą ze względów bezpieczeństwa, co spowoduje brak ładowania lub niewystarczające naładowanie. Akumulator można umieścić w pomieszczeniu na pół godziny w celu ogrzania, a następnie naładować.
  3. Czas ładowania baterii Horwin.
    Po zakończonej jeździe akumulator może być ładowany normalnie, ponieważ będzie ogrzany od pracy. Może jednak po pewnym czasie przejść w tryb ochrony przed niską temperaturą, gdy temperatura na zewnętrz jest niska. Zwróć uwagę podczas ładowania przy niskiej temperaturze, czy akumulator nie wszedł w tryb ochrony, ponieważ ładowanie zostanie przerwane, lub może zostać znacząco wydłużone.
  4. Zasięg Twojego elektrycznego motoroweru lub motocykla Horwin w zimie będzie krótszy.
    Temperatura ma duży wpływ na baterie litowe. W porównaniu z latem ogólny zasięg w zimie Twojego Horwina zmniejszy się o 20-30% w zależności od temperatury na zewnątrz. Przed podróżą zwróć uwagę na poziom naładowania baterii. Gdy temperatura wzrośnie, zasięg motocykla lub motoroweru zostanie przywrócony. Rozsądne używanie baterii litowych może przedłużyć żywotność baterii.

 

Czy muszę mieć prawo jazdy aby jeździć skuterem elektrycznym albo motocyklem elektrycznym?

Jakie uprawnienia są wymagane aby prowadzić skuter elektryczny lub motocykl elektryczny?

Jazda motorowerem elektrycznym po ścieżce rowerowej. Czy jest dopuszczalna? 

Czy elektrycznym crossem – SurRonem Light Bee X – pojazdem bez homologacji – mogę poruszać się po ścieżce rowerowej?

Poczuć swobodę, prawdziwą wolność, „wiatr we włosach” i totalną niezależność? Czemu nie? Zapewne choć raz zastanawialiście się, jak to by było bez wysiłku i sprawnie przemierzać przestrzeń jednośladem elektrycznym. Możemy założyć, że tak było, bo wasza determinacja (albo nieodgadnione algorytmy google) sprawiły, że trafiliście właśnie tutaj.

Zwykle po pierwszym entuzjastycznym odruchu odzywa się w nas ta mniej spontaniczna część, która próbuje doszukać się przeszkód: „Po co mi pojazd, którym i tak nie mogę jeździć? Nie mam przecież do tego żadnych uprawnień”. Czy aby na pewno?

Choć trzeba przyznać, że zarówno nasze, krajowe, jak i to unijne prawodawstwo, uwielbia narzucać ograniczenia (czasem można odnieść wrażenie, że niebawem będziemy potrzebowali uprawnień do wyprowadzania psa na spacer i wyrzucania śmieci), to niewykluczone, że tak naprawdę możemy jeździć pojazdem elektrycznym, tylko jeszcze o tym nie wiemy.

 

A ty? Masz uprawnienia na skuter elektryczny lub motocykl eklektyczny? Czy to znaczy, że możesz jeździć od zaraz? Sprawdźmy to!Przed nami trudne zadanie wyłożenia kilku definicji w sposób możliwie jak najbardziej przejrzysty i mamy nadzieję, że kwestię prawa jazdy na motorower elektryczny i motocykl elektryczny uda się przedstawić w sposób choć trochę ciekawy. Ale po kolei.

Myśląc o sprawnym przemieszczaniu się po mieście bez wysiłku w kontekście jednośladu, chyba jako pierwszy na myśl przychodzi nam skuter. I trzeba przyznać, że trudno o bardziej miejski pojazd. Czy zatem, aby nim jeździć potrzebne jest nam prawo jazdy „na skuter”? Czy mogę jeździć skuterem elektrycznym bez prawa jazdy? Otóż i tak, i nie. Tak, bo do prowadzenia skutera potrzebne są uprawnienia i nie, bo… według ustawodawstwa nie ma czegoś takiego jak skuter. Analogicznie do samochodów: nie ma specjalnego prawa jazdy na kabriolet, SUV-a, czy kombi. Tak też jest ze skuterem. Skuterem nazywamy bowiem pojazd o pewnych cechach konstrukcyjnych, które nie określają jednak, jakiego typu uprawnienia są wymagane do jego prowadzenia. Skuter może być motorowerem, ale już nieco mocniejszy skuter jest motocyklem. Owszem, u nas słowo „skuter” stało się pewnym synonimem słowa „motorower” i nawet w wielu opracowaniach zwrot „prawo jazdy na skuter” traktowane jest jako synonim „prawa jazdy na motorower”. Tym niemniej trzeba mieć na uwadze fakt, że nie każdy skuter jest motorowerem i nie każdy motorower jest skuterem. Skuter ma po prostu pewne cechy konstrukcji, jak: przekrok (brak ramy między nogami – jak w rowerze typu „damka”) i zwykle dobrą ochronę przecz czynnikami atmosferycznymi dzięki rozbudowanym osłonom, pod którymi ukryto niemal wszystkie elementy mechaniki. Aby bardziej przybliżyć sobie wygląd skutera możecie wejść w linki dotyczące Horwina EK1  i Horwina EK3 , które pomimo identycznego prawie wyglądu są pojazdami elektrycznymi należącymi do dwóch zupełnie odrębnych kategorii – motocykli i motorowerów elektrycznych. 

Ale po kolei..Prawo definiuje nam pojazdy nie ze względu na ich wygląd, a osiąganą moc i rozwijaną prędkość maksymalną. Ustawa „Prawo o ruchu drogowym” z dnia 20 czerwca 1997 r. z późniejszymi zmianami definiuje nam pojęcia, które nas bardziej interesują w kontekście prowadzenia pojazdów, czyli właśnie: „motorower” i „motocykl”.

Motorower to pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 ccm lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h.

Motocyklem nazywamy natomiast pojazd samochodowy (tak, tak, to nie pomyłka, motocykl jest pojazdem samochodowym) dwukołowy kategorii L3e, dwukołowy z bocznym wózkiem kategorii L4e, albo trójkołowy kategorii L5e o symetrycznym rozmieszczeniu kół, spełniający kryteria klasyfikacji dla pojazdów odpowiednio dla kategorii L3e albo L4e, albo L5e, o których mowa w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 168/2013 z dnia 15 stycznia 2013 r. w sprawie homologacji i nadzoru rynku pojazdów dwu- lub trzykołowych oraz czterokołowców (Dz. Urz. UE L 60 z 02.03.2013, str. 52, z późn. zm… (dla tych najbardziej dociekliwych podrzucamy link do całości – https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32013R0168&from=EN 😉 )

Też się już zgubiliście? Trochę to zagmatwane? Wiem. Dlatego najlepiej posłużyć się konkretnymi przykładami.

Horwin EK1, Horwin EK3 oraz ich wersje dla dostawców EK1 DS i EK3 DS. Wszystkie bezsprzecznie mają wszelkie cechy skutera. Do tego wyglądają bardzo podobnie, żeby nie powiedzieć identycznie. Jednak pierwszy i trzeci – EK1 i EK1 DS jest motorowerem elektrycznym, do prowadzenia go wystarczy mieć ukończone 14 lat i posiadać prawo jazdy kategorii AM (odpowiednik dawnej karty motorowerowej) lub mieć dowolną, „wyższą” kategorię prawa jazdy: A1, A2, A, B, C1, C, D1, D lub T – one wszystkie uprawniają do jazdy pojazdami obejmującymi kategorię prawa jazdy AM. O prawo jazdy kategorii AM można ubiegać się już w wieku 14 lat. W tym miejscu warto wspomnieć o jeszcze jednym uprawnieniu do prowadzenia pojazdów z kategorii motorowerów. Przed wprowadzeniem nowelizacji Ustawy o kierujących pojazdami z 19 stycznia 2013 obowiązywała w Polsce karta motorowerowa. Można było ją uzyskać w wieku 13 lat i dodatkowo: nie musiały jej posiadać osoby pełnoletnie, co oznacza, że każdy, kto ukończył 18 lat, mógł jeździć legalnie motorowerem. To się zmieniło właśnie z datą wprowadzenia kategorii prawa jazdy AM. Nie oznacza to, że wszyscy, którzy nabyli uprawnienia wcześniej, zostali ich pozbawieni. Każdy, kto ukończył 18. rok życia przed datą 19 stycznia 2013 (czyli urodził się przed 19 stycznia 1995 roku) może prowadzić motorower bez uprawnień.

 

Naszym drugim przykładowym skuterem jest Horwin EK3. Choć wygląda niemal tak samo jak EK1, to do jego prowadzenia wymagana się innych uprawnień, bowiem według definicji ustawy pojazd ten jest motocyklem. Oczywiście bezsprzecznie ma on wszelkie cechy skutera, ale jak wspominaliśmy: w definicji ustawowej nie występuje coś takiego jak „skuter”. Możemy uznać, że ze względu na moc i stosunek mocy do masy, jaką dysponuje Horwin EK3, obowiązującym prawem jazdy na taki motocykl elektryczny jest prawo jazdy kategorii A1. O ten dokument możemy ubiegać się już w wieku 16 lat. Ale to nie jedyna możliwość legalnego prowadzenia tego elektrycznego skutera. Aby cieszyć się z jego osiągów wystarczy nam prawo jazdy kategorii „B” (czyli prawo jazdy na samochód) pod warunkiem, że posiadamy je już od minimum 3 lat. Wówczas automatycznie nabywamy uprawnień do prowadzenia elektrycznych motocykli, których moc nie przekracza 11 kW a ich stosunku mocy do masy własnej nie przekracza 0,1 kW/kg, czyli dokładnie takim, jakim jest motocykl elektryczny Horwin EK3.

 

Innymi pojazdami, które mają nieco bardziej „motocyklowy” wygląd są Horwin CR6 , Horwin CR6 PRO i dość futurystycznie i nowocześnie wyglądający Tromox Ukko S. Aby cieszyć się z możliwości jazdy nawet 115 km/h, także potrzebne jest nam prawo jazdy minimum kategorii A1 lub B (jeśli mamy je dłużej niż 3 lata). 

Kolejnym pojazdem wpisującym się w tę kategorię uprawnień jest prawdziwa bestia legitymująca się niebagatelnym momentem obrotowym 520 Nm, który niejednego fana najmocniejszych motocykli może rzucić na kolana, czyli rasowe enduro, Surron Storm BEE w wersji R. Do prowadzenia go, mimo potężnego momentu obrotowego generowanego przez jego elektryczny silnik o mocy 10 kW, także wymagane są te same uprawnienia, czyli Prawo jazdy kategorii A1 lub „samochodowej” kategorii B posiadanej dłużej niż 3 lata.

Innym, niezwykle uroczym pojazdem jest Tromox Mino. Ten niewielki pojazd przez niektórych może zostać uznany za zabawkę, ale do prowadzenia tego maleństwa jest wymagane prawo jazdy, na szczęście tylko kategorii AM. Oznacza to, że mogą jeździć nim już czternastolatkowie a także posiadacze każdej wyższej kategorii prawa jazdy, czyli kategorii: A1, A2, A, B, C1, C, D1, D lub T oraz osoby, które urodziły się przed 19 stycznia 1995 roku. Analogiczna sytuacja dotyczy modelu Ciclone legendarnej włoskiej marki Garelli specjalizującej się od dziesięcioleci w produkcji niewielkich motorowerów.

Dokładnie identyczna sytuacja dotyczy już na końcu flagowego modelu ze stajni EVP – SurRon Light Bee L1e Xktóry dla ułatwienia kategorię, do której przynależy posiada już w nazwie – czyli właśnie motorowerów (L1e). Elektryczny cross SurRon Light Bee L1e X pomimo swoich robiących wrażenie osiągów i sportowego charakteru jest właśnie motorowerem posiadającym wszystkie niezbędne uprawnienia i dokumenty, aby poruszać się nim po drogach publicznych na zasadach opisanych powyżej – czyli już nawet od 14 roku życia, lub na dowód osobisty. Wyobrażacie sobie podjechać SurRonem pod podstawówkę na lekcje? Klasa!

Modele bez homologacji drogowej? Co z nimi? Gdzie można nimi jeździć?

Przy SurRon Light Bee już będąc poruszymy przy okazji jeszcze jedną kwestię, dotyczącą dwóch pozostałych modeli – SurRon Light Bee X oraz SurRon Light Bee S– czyli wersje homologacji drogowej nie posiadające. Co z nimi? Czy można legalnie poruszać się po ścieżkach rowerowych? Gdzie nimi jeździć?

Poza tym, że oba te pojazdy przypominają wyglądem bardziej rowery, i popularne „e-bike’i” niż motocykle to na tym podobieństwa się kończą. Co więcej – dla nas też było to zaskoczenie – choć potocznie mówimy „rower elektryczny” (albo z angielskiego e-bike) to w Kodeksie drogowym takiego określenia w ogóle nie znajdziemy!

Kodeks mówi jedynie o rowerze, i na tym koniec. Przepisy dopuszczają jednak sytuację, że rower jest wspomagany przez silnik elektryczny – pod warunkiem, że będzie to silnik działający w określony sposób.

To bardzo istotne, bo to decyduje o tym czy rower jest „legalny” i mieści się w kodeksowej definicji roweru. Zacytujmy ją w całości:

Prawo o ruchu drogowym (Art. 2) (https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-ruchu-drogowym-16798732/art-2)
Rower – pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h.

 

Zatem odpowiadając na pytanie – czy SurRon Light Bee X i SurRon Light Bee S mogą poruszać się po ścieżkach rowerowych – NIE! Nie mieszczą się one w żadnym z podanych kryteriów – ba! Niektóre przekraczają kilkukrotnie – SurRon Light Bee X posiada moc maksymalną 24 razy przekraczającą dopuszczalną moc roweru.

 

Gdzie zatem jeździć tymi pojazdami razem z niehomologowanym Storm Bee – wersją F?

Z odpowiedzią przychodzi nasz kolega – https://motovoyager.net/porady/gdzie-mozna-legalnie-jezdzic-crossem-lub-niezarejestrowanym-motocyklem-bez-homologacji/https://motovoyager.net/porady/… 

 

Dla wszystkich szukających szybkiej odpowiedzi odnośnie uprawnień wymaganych do poruszania się „skuterami”, motorowerami i motocyklami elektrycznymi dostępnymi na www.evpoland.pl – zostawiamy tą tabelkę:

 

KategoriaDowód osobistyAMA1A2AB1BB > 3 lata
Wiek od którego można wyrobić kategorię18 lat14 lat16 lat18 lat20 lat - jeśli masz już od co najmniej
2 lat prawo jazdy kategorii A2
24 lata - jeśli nie masz od co najmniej
2 lat prawa jazdy kategorii A2
16 lat18 lat21 lat
SURRON
Surron Strom Bee Rxxxx
Surron Strom Bee Fnierejestrowany
Light Bee L1exxxxxxxx
Light Bee Xnierejestrowany
Light Bee Snierejestrowany
GARELLI
Garelli Ciclonexxxxxxxx
Garelli Ciclone E4xxxx
TROMOX
Tromox MINOxxxxxxxx
Tromox UKKOxxxx
HORWIN
EK1xxxxxxxx
EK1 DSxxxxxxxx
EK1 DS+xxxxxxxx
EK3xxx
EK3 DSxxx
EK3 DS+xxx
CR6xxx
CR6 Proxxx
SK1xxxxxxxx
SK3xxxx

 

Czy zatem i Ty możesz przesiąść się już dziś na elektryczny motorower lub motocykl? Spotkajmy się na drodze!

Prawo jazdy na motocykl eklektyczny i na motorower elektryczny.

USTAWA z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami

Art. 6. 1. Prawo jazdy stwierdza posiadanie uprawnienia do kierowania: 

1) kategorii AM:

  1. a) motorowerem,
  2. b) czterokołowcem lekkim;

2) kategorii A1:

  1. a) motocyklem o pojemności skokowej silnika nieprzekraczającej 125 cm3, mocy nieprzekraczającej 11 kW i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającym 0,1 kW/kg,
  2. b) motocyklem trójkołowym o mocy nieprzekraczającej 15 kW,
  3. c) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM;

3) kategorii A2:

  1. a) motocyklem o mocy nieprzekraczającej 35 kW i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającym 0,2 kW/kg, przy czym nie może on powstać w wyniku wprowadzenia zmian w pojeździe o mocy przekraczającej dwukrotność mocy tego motocykla,
  2. b) motocyklem trójkołowym o mocy nieprzekraczającej 15 kW, c) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM;

(…)

Art. 6.3.4) kategorii A:

  1. a) motocyklem,
  2. b) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM;

4) kategorii B uprawnia do kierowania:

  1. a) motocyklem o pojemności skokowej silnika nieprzekraczającej 125 cm3, mocy nieprzekraczającej 11 kW i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającym 0,1 kW/kg, lub motocyklem trójkołowym, pod warunkiem że osoba posiada prawo jazdy kategorii B od co najmniej 3 lat,

Jak kupić skuter elektryczny na raty?

Gdzie kupić motocykl elektryczny w niskich ratach miesięcznych?

Najlepszy kredyt z  niskimi ratami na zakup motoroweru elektrycznego lub motocykla elektrycznego znajdziesz w sklepie internetowym EVPoland

Wystarczy, że jako formę płatności wybierzesz Wygodny zakup na raty  InBank, podasz wymagane dane odnośnie wysokości kwoty kredytu, a Twój wniosek w błyskawicznym tempie i bez zbędnych formalności zostanie rozpatrzony przez  bank. Teraz uzyskanie kredytu na zakup motocykla elektrycznego lub skutera elektrycznego zajmuje tylko kilka sekund!

Skorzystaj z kredytu on-line na zakup wymarzonego pojazdu elektrycznego z oferty EVPoland.pl i ciesz się jazdą!

 

Korzyści z kredytu on-line na zakup motocykla elektrycznego:

 

Przejdź do sklepu internetowego z najlepszą ofertą motorowerów i motocykli elektrycznych i wybierz swój pojazd!

Parterem,  który finansuje zakupy ratalne pojazdów elektrycznych w EVPoland.pl jest

Raty Inbank to najnowocześniejsze rozwiązanie ratalne w polskim e-commerce.

Krótki wniosek, 100% obsługa online, podpis SMS. Wszystko wg najwyższych standardów bezpieczeństwa.

 

Inbank Raty to:

Sprawdź jakie to proste:

Lokalizacja: TWIERDZA MODLIN

Drugi zlot SurRon już za pasem! Po cieszącej się powodzeniem pierwszej edycji zlotu przyszedł czas na drugą – większą, lepszą i jeszcze bardziej e-mocjonującą! I to w jakiej lokalizacji! Tym razem będziemy poruszać się po legendarnej Twierdzy Modlin.

Położenie Modlina, u zbiegu rzek Wisły, Narwi i Wkry nadawało temu miejscu wybitnych walorów – które teraz wspólnie przyjdzie nam podziwiać na naszych elektrycznych maszynach! Taka okazja może już nigdy się nie powtórzyć   

Będzie sposobność spotkać się po raz kolejny w zacnym gronie posiadaczy SurRonów, aby wymienić się doświadczeniami, przygodami, wspólnie pojeździć po przepięknych trasach i przede wszystkim miło spędzić czas.

Zapraszamy wszystkich użytkowników SurRonów – małych i dużych, a także naszych Dealerów. Spędźmy czas w gronie miłośników naszych niezwykłych pojazdów!

Będzie co robić! Mamy zaplanowane trasy krótkie i długie, dla amatorów i tych bardziej wymagających, catering, elementy szkolenia i przede wszystkim dobrą zabawę!

Punktem zbiórki i miejscem organizacyjnym jest teren szkoły jazdy Proenduro.pl: https://g.page/proenduropl?share

Tu będzie nasze zaplecze, miejsce ładowania baterii, tu zaczynają się i kończą trasy.

Plan ramowy imprezy:
10:00 – 10.30 zbiórka,
10:30 odprawa uczestników,
11:00 – 13:00 pierwsza tura jazd,
13:00 – 15:00 przerwa na ładowanie, catering, trasy sprawnościowe na placu, pokaz pierwszej pomocy,
15:00 – 17:00 druga tura jazd,
18:00 zamknięcie zlotu,

Udział jest darmowy, ale wzorem poprzedniej edycji, chcemy wspólnie pomóc osobom, których życie nie jest tak radosne jak nasze.

Od lat, jako Holding1, współpracujemy z Polskim Towarzystwem Walki z Mukowiscydozą wspierając je rzeczowo i organizacyjnie.
https://ptwm.org.pl/

Dlatego proponujemy, by każdy zgłoszony uczestnik Zlotu przekazał wpłatę na rzecz PTWzM.

W łatwy sposób można to zrobić klikając w link:
https://ptwm.org.pl/pl/chce-pomoc

My jako organizatorzy standardowo wpłacamy po 100 zł od osoby, a każdy z Was – wg uznania. Zbierzmy jak najwięcej, pomóżmy jeszcze bardziej!

Zapisy na wydarzenie:
(jako załącznik prosimy o umieszczenie potwierdzenia wpłaty na rzecz PZWM).

Zapewniamy:

Jeśli macie pytania – skontaktujcie się z nami na kontakt@evpoland.pl lub +48 667 071 812.

A poniżej możecie zobaczyć jak było rok temu!

 

Jaka jest żywotność baterii, które zasilają skutery elektryczne i motocykle elektryczne? W przypadku elektrycznych crossów SurRon jest to minimum 800 cykli ładowania, co – najprościej licząc – przełoży się na łączny przebieg wynoszący około 40 tysięcy kilometrów! A jak długo taka zużyta bateria będzie dokonywała żywota w środowisku? Wcale! Zostanie bowiem błyskawicznie, najskuteczniej i najbardziej ekologicznie zutylizowana. Może nawet powstanie z niej ul, w związku z czym taka bateria życiodajnie wpłynie na przyrodę. (więcej…)

Motorowery elektryczne Surron dla profesjonalistów. Poznaj zalety Surronów potwierdzone w testach użytkowych w Kampinoskim Parku Narodowym oraz w Tatrzańskim Parku Narodowym!

Tak wielka duma nas rozpiera, że musimy zacząć od wniosku końcowego: Testy pojazdów elektrycznych marki Surron, przeprowadzone przez profesjonalistów w Kampinoskim Parku Narodowym potwierdziły: Motorowery i motocykle Surron „bardzo dobrze spisywały się w „leśnych” warunkach i z całą pewnością byłyby przydatne do realizacji zadań Kampinoskiego PN”. 

Grupa profesjonalistów – tych, dla których pojazd jest narzędziem pracy – to środowisko szczególnie wymagające. A wymagające jeszcze bardziej, gdy elektryczny jednoślad ma dowieść swoich zdolności terenowych w bezpośredniej bliskości środowiska naturalnego, na którego dobrostanie szczególnie im zależy. Jako wiodący importer elektrycznych motocykli, motorowerów i skuterów w Polsce mamy zatem powód do zadowolenia i uzasadnienie dla wstępu o rozpierającej nas dumie.

Motocykl elektryczny czy spalinowy?

Serdecznie zapraszamy do poznania większej dawki wniosków z testów pracowników Kampinoskiego Parku Narodowego. Są one interesujące i cenne, ponieważ zostały zebrane w wyjątkowych warunkach parku narodowego i przez osoby szczególnie wyczulone na ochronę środowiska. My sprowadzamy wnioski zazwyczaj do oczywistych argumentów ekonomicznych i ekologicznych o wyższości elektryków nad hałaśliwymi pojazdami spalinowymi, które smrodzą, a swoim hałasem płoszą leśną zwierzynę i zagłuszają śpiew skowronka na łące. Profesjonaliści traktują zagadnienie profesjonalnie – wielowątkowo.

Elektryczne motorowery crossowe Surron i motocykl Surron Storm Bee na straży przyrody!

Funkcjonariusze Straży Parku (Kampinoskiego Parku Narodowego) przez siedem dni testowali motorowery crossowe Surron (w wersjach Light Bee L1e oraz Light Bee X) oraz motocykl Surron Storm Bee. Celem przeprowadzenia testów była ocena przydatności i możliwości wykorzystania tych pojazdów w realizacji zadań. Elektryczne jednoślady były wykorzystywane podczas wykonywania codziennych zadań w terenie. Strażnicy jeździli nimi zarówno po szlakach, drogach nieutwardzonych i gruntowych jak też „na przełaj” po łąkach, piaskach, grzęzawiskach czy przez las.

Motorowery elektryczne opinie

Znane zalety Surronów potwierdzone! W potestowej ocenie znalazły się elementy, które należy traktować jako oczywiste oczywistości. „Proste w obsłudze motorowery Surron wykazały bardzo wysokie zdolności pokonywania przeszkód terenowych. (…) Doskonale radzą sobie w warunkach Kampinoskiego Parku Narodowego. Bez problemu pokonują strome, piaszczyste wzniesienia, korzenie i powalone pnie drzew. Bardzo łatwo manewruje się nimi nawet wśród gęsto rosnących drzew” – czytamy w raporcie.

Zasięg motorowerów elektrycznych

Jaki zasięg mają motorowery elektryczne Surron? Realny zasięg w zróżnicowanym terenie, jaki funkcjonariusze Straży Parku uzyskiwali podczas służby, to – przy zachowaniu prędkości patrolowej, czyli 15-20 km/h – około 60 km. Prędkości maksymalne motorowerów i motocykla oraz czas ładowania baterii były – jak czytamy – zgodne z deklarowanymi. Odnotowujemy ten fakt, ponieważ mamy różne doświadczenia z testów elektrycznych samochodów.

Profesjonaliści pozytywnie ocenili także niskie koszty eksploatacji/ładowania Surronów oraz możliwość ich indywidualnej konfiguracji ze względu na dostępność części i akcesoriów. 

Motorowery elektryczne cross – neutralne dla środowiskowa!

Głośno cieszymy się z odnotowanego w raporcie bardzo życzliwego przyjęcia elektrycznych jednośladów przez turystów. Funkcjonariusze Straży Parku najlepiej bowiem wiedzą, jak problematyczny jest wjazd służbowym pojazdem na zatłoczony pieszy szlak turystyczny. A pojazdy Surron cieszą turystów tak bezemisyjnością, jak i bezdźwięcznością. Opinii przedstawicieli leśnej fauny nie udało nam się zebrać, ale jesteśmy przekonani, że i sarenki, i wiewiórki są ukontentowane. 

Niemal absolutna bezgłośność elektrycznych jednośladów to dla kochających zwierzęta zaleta szczególna. Piszemy „niemal”, bo przecież wiemy, że aby usłyszeć pracę silników w motorowerach trzeba mieć słuch jak zając. Słyszalnym wyjątkiem jest nieznaczny (cichszy niż świstakowy) świst generowany przez silnik motocykla Surron Storm Bee, no ale przecież to „storm”, który ma aż 22,5 kW mocy.

Zdecydowana przydatność i pozytywny wizerunek

W podsumowaniu Grzegorz Kondracki, zastępca komendanta Straży Parku ocenił, że elektryczne jednoślady terenowe z całą pewnością byłyby przydatne do realizacji zadań Kampinoskiego Parku Narodowego. Między innymi dzięki takim atutom, jakimi są cicha praca, szybkość oraz zdolności terenowe „dotrą wszędzie tam, gdzie nie dojedzie samochód, zaś wyprawa piesza lub rowerowa byłaby zbyt czasochłonna i męcząca”.

Raport z testów jednoznacznie wskazuje możliwości wykorzystania elektrycznych jednośladów. Te są oczywiście bardzo szerokie i wielorakie. Autorzy raportu wymieniają służbę patrolową, turystykę, poszukiwanie osób, rozpoznanie ppoż, ciche i dyskretne monitorowanie przyrody, zdarzeń oraz miejsc. 

Motocykl elektryczny – Czy warto?

I wniosek, który nas szczególnie raduje, dlatego pozwalamy sobie go powtórzyć. „Pojazdy elektryczne spotkały się z bardzo życzliwym przyjęciem zarówno wśród załogi Kampinoskiego PN jak i odwiedzających Park turystów. Doskonale wpisują się bowiem w realizację zadań związanych z ochroną przyrody i budują pozytywny wizerunek Parku. Podobną opinię wyrażali pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.”

Każdy kto zakosztował jazdy motorowerem elektrycznym rekreacyjnie oraz każdy kto lubi wyższy poziom adrenaliny i wybrał się elektrycznym crossem w teren, szybko zostaje fanem i ambasadorem bezemisyjnego napędu. Z potestowego raportu wnioskujemy, że profesjonaliści dołączyli do grona ambasadorów elektrycznych crossowych motorowerów i motocykli.

Motorowery elektryczne – Nowe możliwości i perspektywy z marką Surron!

Kolejne grupy leśników i strażników w Parkach narodowych testują Surrony! Zainteresowanie Surronami ze strony pracowników Nadleśnictw i Parków narodowych wciąż rośnie. Redagując ten tekst jesteśmy po wizycie w Wielkopolskim Parku Narodowym i właśnie rozładowujemy nasze pojazdy przed siedzibą Babiogórskiego Parku Narodowego. Bardzo się cieszymy z tego, że dokładamy swoją małą cegiełkę do tego by nasze lasy były czystsze, pozbawione spalin i poruszanie się po nich – w 100% przyjazne dla natury.

Ty też przekonaj się jak ekologiczna jest jazda Surronem!   

 

Polub nas na Facebooku!

Zostań naszym Dealerem.
Napisz do nas.